Pasterstwo dzisiaj

Dla turystów przyjeżdżających  jeszcze w latach osiemdziesiątych XX wieku w Beskidy  owce wypasające się na halach stanowiły część naturalnego krajobrazu. Na początku naszego tysiąclecia był to już niezwykle rzadki widok. Pogłowie owiec w Polsce zmniejszyło się  bowiem radykalnie. Z około 5 milionów  w roku 1987 spadło do 261 tysięcy sztuk w 2005 r. W całym  województwie śląskim stan pogłowia  wynosił tylko 21 tyś. sztuk. W Beskidach – nieliczne stada, które pozostały, wypasane były koło domów, całkiem natomiast zanikał system pasterski na górskich halach. Skutkiem tego zaczęły one zarastać najbardziej ekspansywnymi gatunkami roślin, wysokimi trawami, samosiejkami drzew, które wypierały rzadką, specyficzną dla Beskidów roślinność. Proces ten stanowi zagrożenie dla krajobrazu polskich gór, prowadzi do zubożenia przyrody, pozbawia te tereny walorów turystycznych i kulturowych. Należy bowiem pamiętać, że pasterstwo było tutaj przez wieki podstawą  gospodarki rolnej i kształtowało bogatą kulturę zarówno materialną jak i duchową polskich górali.

Zanik wypasu owiec na polanach wysokogórskich wynika ze spadku zapotrzebowania na produkty owcze – wełnę, skóry czy mięso. Aktualnie trudno byłoby liczyć na zmianę tego kierunku, dlatego w celu ratowania dziedzictwa kulturowego Beskidów oparto się na innych priorytetach. Należy do nich przede wszystkim  przywracanie zrównoważonego sposobu  gospodarowania, który,  poprawiając warunki ekonomiczne życia w górach, uwzględniać ma konieczność ochrony przyrody, zachowanie jej bioróżnorodności zarówno roślin jak i zwierząt.

Ze względów ekonomicznych zwrócono uwagę na wciąż bardzo atrakcyjne  produkty z mleka owczego, inne tradycyjne wyroby regionalne, możliwości agroturystyczne Beskidów oraz wyjątkowość tradycyjnego folkloru.  Łącząc te elementy, można jeszcze liczyć na podtrzymywanie, a nawet rozwój gospodarki pasterskiej na terenach do niedawna prawie całkiem pozbawionych widoku wypasających się owiec. Jednak, aby tak się stało, aby nastąpiła aktywizacja gospodarcza tych obszarów, konieczne było opracowanie strategicznego programu wsparcia.

Jest nim właśnie „Program aktywizacji gospodarczej oraz zachowania dziedzictwa kulturowego Beskidów i Jury Krakowsko – Częstochowskiej — Owca plus”

Program został opracowany w 2007 roku w ramach Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego i zainicjowany przez Samorząd Województwa Śląskiego, który zaangażował w jego wprowadzenie własne środki finansowe. Po dwuletnim okresie pilotażowym (2008 – 2009), aktualnie realizowany jest pięcioletni program wojewódzki (2010 – 2014) przyjęty w marcu 2010 r. uchwałą Zarządu Województwa Śląskiego.

,,Owca plus” w Beskidach

Południową część województwa śląskiego stanowią Beskidy Zachodnie. W ich skład wchodzi Beskid Śląski, Beskid Żywiecki i Beskid Mały. Obecnie programem „Owca-plus” są objęte hale i polany  na terenie gmin:  Brenna, Goleszów, Istebna, Ustroń, Wisła oraz Milówka, Radziechowy-Wieprz, Rajcza, Jeleśnia, Koszarawa, Ujsoły, Węgierska Górka, Lipowa. Są to tereny, na których panuje klimat charakterystyczny dla strefy górskiej – z wysoką ilością opadów, długo zalegającą pokrywą  śnieżną i niskimi średnimi temperaturami powietrza. Osadnictwo na tych ziemiach rozpoczęło się w XIV wieku karczowaniem i wypalaniem lasów pod uprawy. Początkowo miało to miejsce  na terenach niżej położonych, a od XVI wieku, kiedy rozwinęła się gospodarka sałasznicza, także na stokach górskich. Ten typ gospodarowania na nieurodzajnych, górskich glebach wprowadzili w Beskidach wołoscy pasterze, którzy zawędrowali tu z terenów dzisiejszej Rumunii, przynosząc ze sobą  elementy bogatych kultur napotykanych podczas swych wędrówek. Ich system wypasu owiec, który polegał na zawiązywaniu spółek sałaszniczych i wspólnym wypasaniu w okresie letnim na wysokich halach połączonych w jedno duże stado owiec wielu właścicieli, był bardzo korzystny. W wiekach XVII i XVIII gospodarka sałasznicza przeżywała swój rozkwit, a sery owcze stanowiły towar bardzo cenny. Niestety, po utracie serwitutów w 1853 roku górale stracili znaczną ilość pastwisk i od tego czasu liczba wypasanych owiec gwałtownie malała.

Celem Programu „Owca plus” jest zahamowanie procesów, które w niedługim czasie doprowadziłyby do całkowitego zaniku na terenie Beskidów tego archaicznego sposobu wypasu owiec na stokach gór i halach, co spowodowałoby ogromne straty, zwłaszcza w przyrodzie.

Przez stulecia  w Beskidach pasły się owce pod czujnym okiem bacy, juhasów i psa. Połączenie przed redykiem w jedno stado owiec należących do wielu gospodarzy zapewniało  odpowiednią ilość mleka do wyrobu w bacówkach cenionych serów wołoskich: bundzu, bryndzy, oscypka, a także pożywnej żentycy. Dzięki nim pasterze przez pięć miesięcy mogli nie tylko się wyżywić, nie opuszczając hali, ale także po jesiennym redyku rozliczyć się z właścicielami owiec. Gospodarka sałasznicza stanowiła wówczas podstawę bytu górali. Obecność owiec na halach Beskidów była przez wieki czymś tak naturalnym, że nie zdawano sobie sprawy z jej aspektu ekologicznego, który ujawnił się w ostatnich latach, kiedy owiec na halach zabrakło. Okazało się, że owce wypasające się na górskich halach są niezbędne dla ich przetrwania. To one właśnie, zgryzając niską roślinność, zadeptują jednocześnie „roślinność starą” i stwarzają warunki rozwoju młodych porostów. Bez nich hale mogą całkowicie zarosnąć, zmieniając zupełnie krajobraz Beskidów. Wyjałowiona, pozbawiona owczego nawozu gleba zarasta ekspansywnymi gatunkami, które wypierają inne, typowo górskie rośliny. W  wyniku tego zubożenia beskidzkich hal drapieżne ptactwo: kanie, pustułki, orliki i orły tracą swą bazę pokarmową, ponieważ na zarośniętych chwastami polanach brakuje dla nich pożywienia: wielu gatunków bezkręgowców i gryzoni. Aby temu przeciwdziałać „Program Owca-plus” podkreśla   pozytywne skutki wypasu dla przywracania przestrzeni otwartego krajobrazu w Beskidach i ochrony bioróżnorodności najcenniejszych przyrodniczo obszarów. Dlatego też w ramach programu przystąpiono do inwentaryzacji  przyrodniczej hal, polan i łąk górskich. Ochroną tą objęte są hale Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, m.in.: Hala Cukiernica (Cukiernicza), Boracza, Prusów, Sucha Góra, Bucioryski, Ochodzita, Magurka Radziechowska, Koczy Zamek/Podgrapy, Barania, Tyniok, Rycerzowa, Muńcuł, Kapokowa, Lizakowa, Głowa, Morgi, Miziowa, Słowikowa, Kamieniańska, Górowa, Jodłowcowa, Cudzichowa, Cebulowa, Góra Tuł, Abrahamów, Skole, Krzyżowski Groń, Buczynka, Janoszkowa, Kamieńskiego, Kubulkowa, Gawlasia, Rówienki, Bukowy Groń, Cisowy, Skałka, Kotarz, Stary Groń, Malinka, Mała Czantoria, Złoty Groń, Radykalna, Bacmańska, Bieguńska, Motykowa, Lipowska, Romanka, Łyśniewska, Pawlusia, Wieprzska, Romanka, Marszałkowa, Krawcula, Mała i Wielka Racza.

Wymienione hale i łąki stanowią cenne zbiorowiska roślin takich jak np. różne gatunki mieczyków, storczyków, stanowiska mietlicy, szczawiu alpejskiego, tojadu mocnego i innych . Niektóre z tych gatunków np. tojad morawski należą do endemitów, co oznacza, że ich występowanie jest  ograniczone tylko do kilku miejsc.

Aby osiągnąć cele programu, upowszechnia się  wśród hodowców te rasy owiec, które od wieków najlepiej dostosowały się do trudnych warunków górskich: były odporne, mogły poruszać się na dużych obszarach i miały niskie wymagania paszowe. Taką rasą jest Polska owca górska.

Gospodarka sałasznicza w polskich górach stworzyła  cenne krajobrazowo budownictwo, charakterystyczne także dla hal w Beskidach. Są to szałasy, koliby i bacówki będące  nie tylko schronieniem dla pasterzy w okresie letniego wypasu, ale także miejscem, w którym wyrabia się owcze sery. Niestety, również one w dużej mierze wymagają odremontowania, a często wybudowania od nowa. Program ,,Owca plus” zakłada pomoc finansową dla odtworzenia pasterskich szałasów w Beskidach, podkreślając konieczność zachowania miejscowego stylu architektonicznego. Obecnie te drewniane obiekty wybudowane ze wsparciem finansowym województwa śląskiego napotkać można  na polanach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego na Ochodzitej w Koniakowie, Podgrapach – Kocim Zamku i Malince Brennej w powiecie cieszyńskim oraz Hali Baraniej, Lizakowej, Wielkiej Rycerzowej, Muńcole, Hali Cudzichowej, Miziowej, Beskidku, u Boru w Jeleśni w powiecie żywieckim. Obok bacówek zlokalizowane zostały wodopoje i ustawiono tradycyjne koszory.

Wśród założeń programu planowane jest także budowanie punktów widokowych na beskidzkich halach. Dzięki nim każdy będzie mógł  podziwiać piękno otwartych przestrzeni rozpościerających się pomiędzy szczytami Beskidów i docenić ich wartość krajobrazową, w której nieodłącznym elementem są wypasające się owce.

Wraz z odradzaniem się pasterstwa w Beskidach pojawia się również  problem, który trapił dawnych pasterzy: wilki. W ramach „Owcy plus” pasterze mogą uzyskać pomoc finansową w celu tworzenia systemu ochrony owiec przed tymi drapieżnikami. Najczęściej dotyczy ona budowy wysokich płotów, ogradzania pastwisk pastuchami elektrycznymi i wykorzystania owczarków podhalańskich.

Bardzo ważną sprawą w programie jest promocja  produktu pochodzenia owczego. Najbardziej znanymi owczymi serami są  oscypki, które 2 lutego 2007 roku uzyskały  status Chronionej Nazwy Pochodzenia. Zarówno oscypek jak i inne sery: bundz, redykałka, bryndza mogą powstawać tylko w warunkach wypasu sałaszniczego, ponieważ małe stada owiec nie gwarantują odpowiedniej ilości mleka. Popyt na te produkty jest ogromny, a ich marka staje się na międzynarodowych targach wizerunkiem dobrej jakościowo, naturalnej, polskiej żywności. Obecność serów owczych na wielu   imprezach Programu ,,Owca plus” stanowi najlepszą promocję nie tylko produktu owczego, ale także gospodarki sałaszniczej i jej korzystnego wpływu na środowisko naturalne. Dlatego podkreślanie wartości  owczych serów oraz popularyzacja jagnięciny towarzyszą większości imprezom związanym z regionalnymi tradycjami pasterskimi np. redykowi  (wyjście owiec na hale wiosną), który ma miejsce w Beskidach po 23 kwietnia, kiedy to przypada dzień św. Wojciecha czy łossodowi, czyli świętu związanemu z powrotem owiec z hal, odbywającemu się  po dniu św. Michała (29 września).Te oraz inne, specyficzne pod względem różnorodności folklorystycznej imprezy (pokazy strzyżenia owiec, pokazy psów pasterskich, konkursy kulinarne, festiwale muzyczne, jarmarki tradycyjnych rzemiosł itp.) stanowią atrakcję turystyczną, pokazują bogactwo kultury górali, znacznie poszerzają ofertę agroturystyczną Beskidów i przyczyniają się do zachowania tożsamości mieszkańców. Dzięki działaniom wpisanym w Program „Owca plus” możliwym stało się połączenie szeroko rozumianego dobra ekologicznego z aspektem ekonomicznym, co zachęca lokalną społeczność do aktywnego w nim uczestnictwa  i umożliwia realizację celów wpisanych w program.

Warto jednak powiedzieć, że wartości, na których opiera się strategia Programu „Owca plus” znacznie przekraczają granice objętych nim obszarów. Żywotność tradycyjnego pasterstwa w Beskidach gwarantuje bowiem zachowanie ważnej części naszego narodowego dziedzictwa, w które niewątpliwie wpisuje się oryginalna, niezwykle barwna kultura Górali Beskidzkich.

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.